Magdalena Szpunar

skany publikacji::   DJVU PDF
Przy cytowaniu zastosuj nastêpuj¹cy opis bibliograficzny:
Magdalena Szpunar,
Od struktury hierarchii do struktury sieci jako dominuj¹cej formy porz¹dku spo³ecznego,
M. Soko³owski (red.), Oblicza Internetu - Internet a globalne spoleczenstwo informacyjne, Elbl¹g, 2005, s. 75-84

Magdalena Szpunar

IS Uniwersytet Jagielloñski

 

Od struktury hierarchii do struktury sieci jako dominuj¹cej formy porz¹dku spo³ecznego

 

Prawdziwe ¿ycie, takie jak namalowanie nieba,

jawi siê nam w nieskoñczonej iloœci uk³adów.

Ka¿dego dnia dokonujemy wyborów spoœród szerszego zakresu mo¿liwoœci ni¿ ten,

przed którym stawa³ Kasparow przez ca³¹ swoj¹ karierê szachisty.

Miriady czynnoœci, jakie mo¿emy podj¹æ, s¹ dos³ownie niezliczone.

Taka jest w istocie ró¿nica miêdzy œwiatem cyfrowym a œwiatem natury.

/Ch. Jonscher, ¯ycie okablowane/

 

Jak twierdzi wielu Internet stanowi dziœ tkankê naszego ¿ycia. Internet sta³ siê baz¹ dla nowej struktury organizacji, w epoce opartej na informacji tj. struktury sieci. Ca³a historia ludzkiej cywilizacji opiera siê o hierarchiczn¹, piramidaln¹ strukturê organizacji, pocz¹wszy od armii rzymskiej, poprzez Koœció³ katolicki, uczelnie wy¿sze, skoñczywszy na piramidalnych strukturach przedsiêbiorstw. W³adza i informacja zawsze przebywa³a drogê od szczytu piramidy ku do³owi, w sposób uporz¹dkowany – od najwy¿szego kap³ana, genera³a, prezesa zarz¹du do szeregowych pracowników, ¿o³nierzy, wiernych znajduj¹cych siê w dolnej warstwie tego porz¹dku[1]. Jak s³usznie zauwa¿y³ Jonscher mówi¹c o przysz³ym, po³¹czonym w sieæ spo³eczeñstwie, o globalnej kulturze nale¿y pamiêtaæ, i¿ czym innym jest sieæ w rozumieniu technicznym, a czym innym w rozumieniu spo³ecznym.

Naisbitt s³usznie zauwa¿a, i¿ struktura piramidy ma swoje wady i zalety, jednak jej przeciwnicy nigdy nie zaproponowali lepszych ram organizacyjnych. Modna w latach 60-tych Teoria Y okreœlana jako humanistyczne podejœcie do motywacji w pracy, podkreœla³a, aby przedsiêbiorstwa traktowa³y swoich pracowników, nie jako tryby w maszynie, lecz jako konkretne osoby, których kreatywnoœæ mo¿e zostaæ uwolniona przez objaœnienie procedury zarz¹dzania[2]. T¹ praktyk¹ zarz¹dzania kierowali siê g³ównie Japoñczycy, co spêdza³o sen z powiek amerykañskim menad¿erom. Mimo prób ewolucji systemu zarz¹dzania, wszelkie nowe metody opiera³y siê o strukturê hierarchii.

Powstaje pytanie dlaczego struktura piramidy pod koniec XX wieku sta³a siê anachroniczna? Powodów jest kilka[3]:

W efekcie powy¿szych aspektów – nie tylko charakterystycznych dla gospodarki USA, ale coraz bardziej powszechnych w spo³eczeñstwie polskim, zaczêliœmy siê przekonywaæ i¿ wiara w idea³ struktury piramidalnej zosta³a odrzucona. Wielu ludzi przekona³o siê i¿ aktualnych problemów spo³ecznych nie mo¿na rozwi¹zaæ w œwiecie zorganizowanym wed³ug zasad hierarchicznych. Parafrazuj¹c s³owa Naisbitta, zebrani wœród ruin piramidy, winniœmy odpowiedzieæ sobie na pytanie co dalej robiæ. Po pierwsze musimy sobie uœwiadomiæ, i¿ nie da siê nadal funkcjonowaæ w spo³eczeñstwie opartym o hierarchiê, gdy¿ ta forma w spo³eczeñstwie informacyjnym zupe³nie zdezaktualizowa³a siê.

W latach trzydziestych dwudziestego wieku Francuski socjolog Pierre Teilhard de Chardin przepowiedzia³ pojawienie siê noosfery, za któr¹ kry³a siê sieæ ³¹cz¹ca ludzkoœæ raczej w sferze umys³u, ni¿ w sferze fizycznej. W opisie Teilharda owa noosfera mia³a byæ si³¹, która jednoczy spo³eczeñstwo, prowadz¹c do powstania wspólnoty celów, idei i wartoœci ponad spo³eczeñstwami[4].

Struktura oparta na sieci powsta³a jako efekt nieformalnej komunikacji, poza oficjaln¹ struktur¹ hierarchiczn¹ - „zaczêliœmy (...) siê pos³ugiwaæ ultrastykiem naszego w³asnego g³osu, zastêpuj¹c nim zgie³k œwiata przepe³nionego nadmiarem danych i niewystarczaj¹c¹ wiedz¹. Sieci okaza³y siê potê¿nym narzêdziem dzia³alnoœci spo³ecznej. Ci którzy chcieli zmieniaæ œwiat, zaczêli to robiæ lokalnie, w gronie podobnie myœl¹cych ludzi”[5]. Pojêcie sieci – zdaniem Tomasza Gobana-Klasa - obejmuje coœ wiêcej, ni¿ fizyczne urz¹dzenia do transmisji danych. G³ówn¹ ich cech¹ jest wzajemne powi¹zanie typu „ka¿dy z ka¿dym” , co zaciera granice miêdzy komunikowaniem interpersonalnym i masowym oraz publicznym i prywatnym[6]. Sieci globalne s¹ sieciami komunikowania – mediami, które ³¹cz¹ jednych ludzi z innymi, jak na przyk³ad ogólnoœwiatowa sieæ telefoniczna ³¹cz¹ca ludzi ze sob¹, na niespotykan¹ dot¹d skalê[7]. Nie przypadkowo Internet alegorycznie nazywany jest Sieci¹ - pisan¹ wielk¹ liter¹, stanowi bowiem wielk¹ sieæ informacyjn¹. Znaczenie sieci opartych na Internecie wykracza daleko poza ramy jej u¿ytkowników. Interdykt od Sieci jest najskuteczniejsz¹ form¹ skazania siê na spo³eczn¹ banicjê, izoluje nas bowiem od jednego z najwa¿niejszych dostêpów - dostêpu do informacji. Podobnie sieci definiuje Naisbitt, jako rozmawiaj¹cych ze sob¹ ludzi, którzy dziel¹ siê pomys³ami, informacjami, zasobami. Jego zdaniem w tworzeniu sieci nie tyle wa¿na jest sama sieæ, ile jej koñcowy rezultat, czyli proces jej tworzenia, komunikacja ustanawiaj¹ca zwi¹zki miedzy ludŸmi[8].

Castells s³usznie zauwa¿a, i¿ ludzie od dawna korzystali z sieci, jednak w naszych czasach zyska³y one nowe ¿ycie, ewoluuj¹c w stronê sieci informacyjnych, których g³ówne ko³o napêdowe stanowi Internet[9]. Wed³ug Marilyn Ferguson tworzenie sieci odbywa siê poprzez konferencje, rozmowy telefoniczne, ksi¹¿ki, gazety, koalicje, biuletyny etc[10]. Zdaniem antropologa z University of Miami sieci powstaj¹ wówczas, gdy ludzie usi³uj¹ zmieniæ spo³eczeñstwo. Wtedy to, organizuj¹cy siê wokó³ jakiejœ sprawy ludzie tworz¹ niebiurokratyczn¹ strukturê, która jest bardzo skuteczn¹ form¹ strukturaln¹[11].

Jak zauwa¿a C. Stoll ludzie pragn¹ byæ pod³¹czonymi do Sieci, daje im ona poczucie bycia czêœci¹ wspólnoty, która ró¿ni siê od ich realnego s¹siedztwa. Sieæ daje im presti¿ – „w³aœciciele modemów wypisuj¹ na wizytówkach i papierze listowym swój adres mailowym. Coœ, co kiedyœ by³o dziwactwem, sta³o siê obecnie symbolem statusu”[12].

B. Wellman podkreœla, ¿e transformacja od spo³eczeñstwa hierarchicznego ku spo³eczeñstwu sieci, zaczê³a siê od ma³ych sieci, ³¹cz¹c w sieæ ca³e spo³eczeñstwo. Sieciowoœæ tworzy wielokrotnie z³o¿one spo³ecznoœci, sk³adaj¹ce siê z ró¿norodnych relacji, mniej scentralizowanych, luŸno powi¹zanych, ale jednoczeœnie mówi siê o wzroœcie alienacji[13].

Na podstawie analiz Castellsa, Naisbitta, Ferguson oraz Hine wœród g³ównych zalet sieci jako struktury spo³ecznej organizacji mo¿na wymieniæ:

§         elastycznoœæ i ³atwoœæ dostosowywania siê do wymogów; cechy te decyduj¹ o przetrwaniu w szybko zmieniaj¹cym siê œrodowisku

§         oferuj¹ to, czego nie mo¿e zapewniæ biurokracja, czyli powi¹zania pionowe

§         sieci maj¹ charakter egalitarny

§         strukturalnie najwa¿niejsz¹ cech¹ w sieci jest to, ¿e ka¿da osoba pozostaje w jej centrum

§         u³atwiaj¹ samopomoc

§          zapewniaj¹ lepszy (szybszy) obieg informacji

§         polepszaj¹ wydajnoœæ i ¿ycie zawodowe

§         sieci niweluj¹ piêcie siê w górê i rywalizacjê, powoduj¹ce stres; w sieci ludzie d¹¿¹ do wzmacniania innych, a nie wspinania siê ponad nich

§         wed³ug Jessiky Lipnack i Jeffrey Stamps sieci s¹ poprawne socjologicznie (appropriate sociology), gdy¿ s¹ ludzkim równowa¿nikiem poprawnej technologii (appropriate technology)

Nale¿y zauwa¿yæ, i¿ sieci s¹ nieskoñczenie bardziej z³o¿one od struktury hierarchicznej, gdy¿ s¹ trójwymiarowe. Konfiguracje, formy wielokierunkowych stosunków spo³ecznych w przypadku sieci, bêd¹ niemal nieograniczone, i zale¿eæ bêd¹ od nas samych. Struktura interesów definiowana jako charakterystyczny dla grupy czy organizacji rozk³ad szans dostêpu jej cz³onków do spo³ecznie cenionych dóbr[14], bêdzie w przypadku struktury opartej o sieæ zawsze taka sama.

Poza niew¹tpliwymi zaletami struktury oparte o sieci maj¹ wady (wed³ug Castellsa i Naisbitta):

§         powy¿ej pewnego stopnia z³o¿onoœci pojawiaj¹ siê problemy z koordynacj¹ dzia³añ

§         jeden pracownik mo¿e mieæ kilku szefów, których decyzje mog¹ siê wykluczaæ

W spo³eczeñstwach od dawna mówi³o siê o „sieciach kolesiów”, jednak wspó³czesne formy sieci zdecydowanie siê od nich ró¿ni¹. Sieci kolesiów zaspokajaj¹ partykularne interesy w³asnych cz³onków, nie s¹ one rozpowszechnione i nie zosta³y stworzone z koniecznoœci[15].

O popularnoœci sieci jako formy porz¹dku spo³ecznego œwiadczyæ mo¿e choæby fakt wystêpowania s³owa sieæ (network) w nazwach wielu organizacjach amerykañskich np. Sieæ Edukacji Konsumentów, Kalifornijska Sieæ ¯ywieniowa, Chicagowska Sieæ Remontowa, Sieæ Krajowa etc[16].

W roku 1988 senator, a póŸniejszy prezydent Albert Gore wprowadzi³ termin superautostrada informacyjna. Ów nieostry termin, choæ bardzo chwytliwy, bardzo szybko sta³ siê metafor¹ nie tylko w odniesieniu do technologii - rozumianej jako wysoko wydajna sieæ cyfrowa, lecz równoczeœnie okreœla³ nowy etap elektronicznej ery, w której zarówno biznes, jak i zwykli obywatele mieli posi¹œæ dostêp do informacji na niewyobra¿aln¹ dotychczas skalê[17].

Powszechny dostêp do telefonu czy komputera, sprawia i¿ postrzegamy sieci jako coœ oczywistego, nie zdaj¹c sobie sprawy z b³yskawicznych postêpów przeobra¿aj¹cych sieci w twór, który mo¿na by nazwaæ systemem nerwowym spo³eczeñstwa. Pierwsze sieci zbudowane przez Morse’a, Western Union, czy Bella, zupe³nie nie przypominaj¹ wspó³czesnych sieci, bowiem opiera³y siê o schemat prostych linii, które mia³y minimalizowaæ dystanse miêdzy dwoma punktami. Obecne sieci odrzucaj¹ myœlenie w kategoriach liniowoœci, ewoluuj¹c w stronê monitoringu w³asnego funkcjonowania. By³ to pierwszy zastrzyk inteligencji do systemu, dziêki któremu „martwy lub bez³adny organizm zacz¹³ nagle sprawdzaæ w³asne ciœnienie krwi, puls i tempo oddechu. Sieæ zyska³a samoœwiadomoœæ”[18]. Sieci drugiej generacji wci¹¿ udoskonalane, modyfikowane s¹ wed³ug Tofflera cudem ery przemys³owej, bowiem wyposa¿one s¹ w inteligencjê. Z tego powodu i¿ dla typowego u¿ytkownika sieci w zasadzie s¹ niedostrzegalne, cywilizacja XXI wieku nie docenia ich wartoœci, marginalizuj¹c jej niew¹tpliwe walory. Do niedawna wiêkszoœæ sieci dysponowa³a jedynie „inteligencj¹ wewnêtrzn¹” analogiczn¹ do ludzkiego systemu nerwowego, reguluj¹cego mimowolnymi czynnoœciami organizmu. Przekaz dostarczany przez tego typu sieci jest dok³adnie taki sam jak u Ÿród³a, jego postaæ pozostaje niezmieniona. Wspó³czesne sieci nie poprzestaj¹ na odtwarzaniu informacji, id¹ o krok na przód, siêgaj¹c po „inteligencjê zewnêtrzn¹”, która analizuje, sk³ada, przepakowuje lub poddaje innego rodzaju modyfikacjom informacje, tworz¹c je na nowo. Tak ukszta³towane, wzbogacane informacje s¹ inne u celu, ni¿ u Ÿród³a, sieci te s¹ sieciami o wartoœci dodanej zwanymi VAN (value added networks)[19].

Nie powinniœmy jednak bezrefleksyjnie zachwycaæ siê sieciami, gdy¿ mog¹ one separowaæ nas od realnego œwiata, przys³aniaj¹c to co rzeczywiste. Wed³ug Stolla byæ mo¿e mamy do czynienia z technik¹ preferuj¹c¹ ¿yciow¹ biernoœæ, umniejszaj¹c¹ wartoœæ prawdziwych prze¿yæ - „to nierealny wszechœwiat, organizm utkany z nicoœci”[20].

Jak s³usznie zauwa¿a Jonscher najwiêksz¹ machin¹ jak¹ kiedykolwiek wybudowano nie s¹ superkomputery zbudowane dla Pentagonu, nie s¹ to te¿ urz¹dzenia korzystaj¹ce z energii j¹drowej czy akcelerator cz¹stek, ale coœ tysi¹ckroæ pokonuj¹ce owe dokonania – jest to ogólnoœwiatowa sieæ telekomunikacyjna[21]. Zdaniem Jonschera za ulotn¹ natur¹ Sieci, która jest raczej sztuk¹ koordynacji i standaryzacji ni¿ konstrukcji, kryj¹ siê tajemnice jej sukcesów i problemów.

 

G³ówne elementy analizy sieciowej

 

Nie bez egzageracji mo¿na powiedzieæ, i¿ ca³y œwiat jest sieci¹. Jesteœmy powi¹zani sieciami, na ka¿dym „³¹czu” naszego spo³ecznego ¿ycia.

Analitycy sieci spo³ecznych staraj¹ siê opisaæ sieci relacji jak najpe³niej, próbuj¹ nakreœlaæ wzory w takich sieciach, wskazywaæ na strumienie informacji (i inne zasoby) jakie przez nie przep³ywaj¹ i odkrywaæ, jakie to mo¿e mieæ skutki na relacje pomiêdzy ludŸmi i organizacjami[22]. Badaczy interesuje jak przebiegaj¹ interakcje, np. gdzie mo¿na okreœliæ rdzeñ sieci, a gdzie peryferie, dokonuj¹ analizy, jak zaanga¿owanie w takich sieciach spo³ecznych pomaga wyjaœniæ zachowanie i nastawienie cz³onków sieci, np. czy osoby na peryferyjnych pozycjach czuj¹ siê rzeczywiœcie wy³¹czone[23].

Idee i metafory wszelkiego rodzaju dotycz¹ce sieci zosta³y sformalizowane przy pomocy ró¿nych typów algebry, teorii grafów i teorii prawdopodobieñstwa[24]. Analiza sieci podejmuje kwestie istotnoœci cech struktury spo³ecznej, tj. wzorcami relacji pomiêdzy obiektami spo³ecznymi, zarówno na poziomie jednostek jak i zbiorowoœci, czy zajmowanych pozycji[25]. Wed³ug wybitnego specjalisty socjologii sieci B. Wellmana, sieæ jest czymœ wiêcej, ni¿ tylko sum¹ swoich po³¹czeñ – sieæ sk³ada siê z jednego lub wiêcej po³¹czeñ, pod którymi mog¹ kryæ siê osoby, organizacje, grupy, a nawet nacje, po³¹czenia zaœ mog¹ byæ sum¹ jednej lub wiêkszej liczby relacji[26]. Jak wskazuje J.H. Turner elementami sieci mog¹ byæ osoby, pozycje lub inny obiekt, mog¹cy byæ po³¹czony z innym obiektem – elementy te okreœla siê jako punkty lub wêz³y (oznacza siê je zazwyczaj za pomoc¹ liter lub cyfr). Analizuj¹c teoriê analizy sieciowej wysuniêt¹ przez Turnera mo¿na konkludowaæ, i¿ mo¿na wyró¿niæ dwa podstawowe elementy analizy sieci[27]:

-                           u³o¿enie w przestrzeni wizualnej po³¹czeñ pomiêdzy elementami, które s¹ ze sob¹ powi¹zane (zob. ryc. 1.)

-                           wyjaœnienie dynamiki rozmaitych wzorów powi¹zañ pomiêdzy wêz³ami

 

Ryc. 1. Przyk³ad sieci prostej

�ród³o: Turner, J.H., Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004, s.605

 

Wœród g³ównych elementów konstytutywnych dla sieci B. Wellman wymienia: zasiêg, centralnoœæ i role[28]:

- zasiêg: sieci spo³eczne mog¹ ró¿niæ siê miêdzy sob¹ rang¹: wielkoœci¹ i ró¿norodnoœci¹. Wiêksze sieci s¹ bardziej heterogeniczne w spo³ecznych charakterystykach cz³onków sieci i bardziej z³o¿one w strukturze. Ma³e sieci s¹ raczej homogeniczne, charakterystyczne dla tradycyjnych grup spo³ecznych, specyficzne spo³ecznoœciom wioskowym – z tendencj¹ do podtrzymywania istniej¹cych zasobów. Sieci staj¹ siê baz¹ dla egzystowania spo³ecznoœci zwanych wirtualnymi, o cechach innych od tradycyjnych form spo³ecznych.

- centralnoœæ: kontekst CMC pozwala okreœliæ, kto znajduje siê na pozycji centralnej, a kto jest izolowany. W ten sposób manager, który nie korzysta z e-maila, staje siê izolowany, zachowuj¹c centraln¹ rolê w sieci organizacyjnej. Informacje wymieniane via e-mail nie docieraj¹ do kierownika, podczas, gdy w trakcie oficjalnych spotkañ, to szeregowi pracownicy nie otrzymuj¹ wielu informacji. W sytuacji takiej inna osoba gra rolê brokera, tworz¹c most pomiêdzy sieci¹ mailow¹ (online), a sieci¹ face-to-face (offline), przenosz¹c informacjê z jednej sieci do drugiej. Analiza sieci spo³ecznych rozwinê³a miary centralnoœci, które mog¹ byæ u¿yte do identyfikacji cz³onków sieci, którzy maj¹ zwi¹zki z innymi w wysokim stopniu lub z tymi, których odejœcie spowodowa³oby rozpadniêcie siê sieci w tzw. cut points. 

- role: podobieñstwa pomiêdzy cz³onkami sieci sugeruje sama obecnoœæ w sieci. Regularnoœæ w wzorach relacji (znanych jako strukturalna ekwiwalencja) w sieci lub w zachowaniach sieciowych pozwala na empiryczn¹ identyfikacjê sieciowych ról.

Analiza sieci dok³adnie okreœla relacje pomiêdzy obiektami (jednostkami) wraz z okreœleniem ich cech i w³aœciwoœci dynamicznych, jakie funkcjonuj¹ pomiêdzy tymi relacjami - z punktu widzenia socjologii i nauk spo³ecznych sensu largo obok wiedzy, i¿ punkty s¹ miêdzy sob¹ po³¹czone wa¿na jest wiedza o tym, co ³¹czy te punkty[29].

Kiedy sieæ komputerowa ³¹czy ludzi lub organizacje, tworzy jednoczeœnie sieci spo³eczne – analogicznie jak w sieci komputerowej, która ³¹czy ze sob¹ komputery, tak sieæ spo³eczna ³¹czy ludzi relacjami spo³ecznymi, takimi jak przyjaŸñ, kooperacja, czy wymiana informacji[30]. Charakter powi¹zañ pomiêdzy ludŸmi mo¿e byæ ró¿noraki: przep³yw informacji, pieniêdzy, dóbr, us³ug, wp³ywu, uczuæ, szacunku, presti¿u i innych, które wi¹¿¹ aktorów spo³ecznych ze sob¹[31].

Jednym z pierwszych, który interesowa³ siê procesami przyci¹gania i odpychania pomiêdzy jednostkami w grupie by³ J.L. Moreno. Moreno i jego kontynuatorzy badali wybory towarzyskie cz³onków grup wobec innych grup – zazwyczaj zadawano pytanie o to, kogo lubi¹ i z kim chcieliby spêdziæ czas b¹dŸ podj¹æ wspólne dzia³anie[32].

 

Ryc. 2. Socjogram

      

�ród³o: Turner, J.H., Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004, s.

 

Wizualna prezentacja wyborów, pozwala uchwyciæ strukturê preferencji, czyli przyci¹ganie versus odpychanie pomiêdzy jednostkami – tak¹ ilustracjê mo¿na uznaæ za sieæ, gdy¿ najwiêksze znaczenie pomiêdzy jednostkami maj¹ powi¹zania[33].

Wyró¿niæ mo¿na trzy podstawowe rodzaje powi¹zañ w analizie sieci[34]:

- symbole: informacje, idee, wartoœci, normy, komunikaty

- rzeczy: obiekty fizyczne, ale tak¿e symbole takie jak np. pieni¹dz, które umo¿liwiaj¹ dostêp do obiektów fizycznych

- uczucia: aprobaty, szacunku, sympatii, przyjemnoœci przesada          n

B. Wellman mówi, i¿ œwiat z³o¿ony jest z sieci, które nie sk³adaj¹ siê z gêstych, ograniczonych grup. Sieci dostarczaj¹ elastycznego sposobu myœlenia o organizacji spo³ecznej, posiadaj¹ strukturê i pewn¹ kompozycjê – sieci s¹ sieci¹ sieci[35].

Jeœli mówimy o sieci, warto odnieœæ siê do najwiêkszej z Sieci – Internetu. Wielu badaczy zastanawia siê nad kwesti¹, jak komunikacja CMC wp³ywa na indywidualne wybory u¿ytkowników Internetu, w jaki sposób dwie osoby komunikuj¹ siê ze sob¹ drog¹ online, oraz jak ma³e grupy funkcjonuj¹ w œrodowisku online[36]. Komunikacja via komputer staje siê coraz bardziej powszechna, st¹d tak wielkie zainteresowanie badaczy t¹ problematyk¹ – odsetek Internautów w Polsce wynosi 25%, zaœ w USA 54%[37]. Jak zauwa¿a E. Davis Internetem rz¹dzi wieloœæ, gdy¿ sk³ada siê nañ wiele mediów, nie posiada on centrum, a horyzontalne po³¹czenia, które umo¿liwiaj¹ po³¹czenia pomiêdzy ró¿nymi sieciami, niezale¿nymi programami[38].

Relacje w sieci s¹ charakteryzowane przez zwartoœæ, kierunek i si³ê. B. Wellman zwartoœæ odnosi do zasobów, które s¹ wymieniane. W komunikacji CMC pary wymieniaj¹ miêdzy sob¹ ró¿ne rodzaje informacji, relacja CMC zawiera w sobie wysy³anie pliku z danymi, który podtrzymuje relacje emocjonalne, aran¿uje spotkania[39]. Relacje mog¹ byæ ukierunkowane, albo nieukierunkowane, np. jedna osoba mo¿e dawaæ spo³eczne poparcie drugiej osobie – mamy tutaj do czynienia z dwoma typami relacji: daj¹cymi poparcie i odbieraj¹cymi poparcie. Wellman podkreœla, i¿ relacje mog¹ ró¿niæ siê si³¹, si³a mo¿e byæ operacjonalizowana liczb¹ dróg[40].

Wœród najwa¿niejszych w³aœciwoœci sieci wymienia siê[41]:

- liczbê powi¹zañ: liczba mo¿liwych po³¹czeñ zale¿y od liczby punktów w grafie oraz ró¿norodnoœci zasobów zaanga¿owanych w ³¹czenie punktów; dla ka¿dej liczby punktów mo¿na obliczyæ zarówno rzeczywist¹, jak i mo¿liw¹ liczbê powi¹zañ

- ukierunkowanie: aby wiedzieæ w jaki sposób przep³ywaj¹ zasoby w sieci na liniach grafu umieszcza siê strza³ki

- odwzajemnienie powi¹zañ: istotn¹ cech¹ sieci jest odwzajemnienie powi¹zañ miêdzy pozycjami – czy zasoby przep³ywaj¹ w jednym kierunku, czy przep³yw ma charakter obustronny (jeœli przep³yw ma charakter wzajemny zazwyczaj oznacza siê go podwójn¹ lini¹)

- przechodnioœæ powi¹zañ: odkrywanie wzorów przechodnioœci pozwala na odkrywanie takich w³aœciwoœci sieci, jak gêstoœæ oraz formowanie siê klik

- gêstoœæ powi¹zañ: im wiêksza jest rzeczywista liczba powi¹zañ w stosunku do ca³kowitej liczby mo¿liwych powi¹zañ w zbiorze wêz³ów, tym wiêksza jest gêstoœæ sieci; gêstoœci lokalne w obrêbie sieci nazywamy klikami – wykazuj¹ one silne, odwzajemnione i przechodnie powi¹zania w poszczególnym podzbiorze pozycji w obrêbie ca³ej sieci (ryc. 4)

Ryc.3. Przyk³ad sieci o du¿ej (po lewej) i ma³ej gêstoœci (po prawej)

�ród³o: Turner, J.H., Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004, s. 608            

Ryc.4. Sieæ z trzema wyodrêbnionymi klikami

�ród³o: Turner, J.H., Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004, s. 609            

 

- si³ê powi¹zañ: s³abe powi¹zania charakteryzuje w których zasoby przekazywane miêdzy pozycjami wystêpuj¹ sporadycznie lub w niewielkiej liczbie – mocne powi¹zanie wykazuje wysoki poziom przep³ywu zasobów

- pomosty: pomosty s¹ swoistym ³¹cznikiem dla gêstoœci lokalnych, czy klik

- poœredniczenie: jest to element, który ³¹czy ze sob¹ podzbiory, jego istnienie pomaga w wymianie zasobów pomiêdzy dwoma lub wiêcej podzbiorami

 

Ryc.5. Sieæ z potencjalnym poœrednikiem

�ród³o: Turner, J.H., Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004, s. 611            

 

- centralnoœæ: niektóre pozycje w sieci poœrednicz¹ w przep³ywie zasobów dziêki swoim powi¹zaniom z innymi punktami

- równowa¿noœæ: dotyczy pozycji, które pozostaj¹ w identycznej relacji do innych pozycji

Ryc. 6. Równowa¿noœæ w sieciach spo³ecznych

�ród³o: Turner, J.H., Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004, s. 612

Podkreœla siê, i¿ dzia³ania sieciowe wp³yn¹ na nasze ¿ycie i nastawienie[42] byæ mo¿e Sieæ staje siê szans¹ na marazm, brak aktywnoœci spo³ecznej. Przy minimum wysi³ku, nie wychodz¹c z domu, za jednym klikniêciem myszy mo¿na staæ siê cz³onkiem jakieœ spo³ecznoœci i podejmowaæ jakieœ dzia³ania. Oczywiœcie interakcja zapoœredniczona, taka z jak¹ mamy do czynienia w³aœnie za pomoc¹ Internetu, ma zupe³nie inny charakter, od interakcji typu face-to face (tab.1.).

Tab.1. Typy interakcji

Cechy interakcji

Interakcja bezpoœrednia

Interakcja zapoœredniczona

Zapoœredniczona quasi-interakcja

Uk³ad czasowo-przestrzenny

kontekst wspó³obecnoœci; wspólny przestrzenno-czasowy uk³ad odniesienia

rozdzielenie kontekstów; dostêpnoœæ w czasie i przestrzeni rozszerzona

rozdzielenie kontekstów; dostêpnoœæ w czasie i przestrzeni rozszerzona

Zakres œrodków symbolicznych

du¿a ró¿norodnoœæ œrodków symbolicznych

zawê¿enie zakresy œrodków symbolicznych

zawê¿enie zakresy œrodków symbolicznych

Ukierunkowane dzia³ania

dzia³anie wobec konkretnych innych

dzia³anie wobec konkretnych innych

dzia³anie wobec nieograniczonej liczby potencjalnych odbiorców

Dialogowa/monologowa

dialogowa

dialogowa

monologowa

�ród³o: A. Giddens, Socjologia, PWN, 2004, s. 488

 

Interakcj¹ bezpoœredni¹ (face-to-face) jest rozmowa osób, które np. spotykaj¹ siê na ulicy, w pracy, czy innym miejscu. Interakcja zapoœredniczona – jak sama nazwa wskazuje – odbywa siê za poœrednictwem zewnêtrznych technik przekazu takich jak papier, ³¹cza i impulsy elektroniczne. Interakcja ta jest rozci¹gniêta w czasie i przestrzeni, wybiegaj¹c daleko poza kontekst zwyk³ej interakcji bezpoœredniej. Oczywiœcie nie daje ona tylu mo¿liwoœci, co interakcja bezpoœrednia[43]. Mimo ograniczonego wachlarza symboli, jakie mo¿emy przekazaæ w tego typu interakcji i komunikacja CMC[44] radzi sobie z tym problemem. Mówi siê, ¿e internetowa interakcja pozbawiona gestów, mimiki twarzy, ca³ego szafarzu jakie nazywamy komunikacj¹ niewerbaln¹, jest komunikacj¹ zimn¹, ch³odn¹. W odpowiedzi na emocjonaln¹ internetow¹ oziêb³oœæ wy³oni³y siê emotikony. S¹ to znaki – symbole, stworzone ze znaków interpunkcyjnych, czasem z towarzysz¹cymi im literami. Emotikon jest swoistym substytutem komunikacji niewerbalnej, ma ukazaæ to co dla odbiorcy jest niedostrzegalne – mimikê, intonacjê g³osu, gestykulacjê, nastrój. W³aœciwie ich lista jest nieograniczona, jedynym punktem granicznym jest nasza wyobraŸnia. Poni¿ej przedstawiam najpopularniejsze emotikony[45] (nale¿y je odczytywaæ obracaj¹c g³owê o 90 stopni w lewo)[46]:

:-(  smutek

;-)  przymru¿enie oka

:-0  zdziwienie

O interakcji zapoœredniczonej mówi siê czasem jako o komunikacji typu face-to(via monitor)-face, albo komunikacja typu face-to-monitor[47], w takim sposobie komunikacji cz³owiek staje siê elementem zbêdnym, wa¿niejsza staje siê interakcja z maszyn¹. Jedn¹ z bardziej popularnych metafor próbuj¹cych opisaæ fenomen ¿ycia w œwiecie komputerów jest „¿ycie na ekranie” lub te¿ „poprzez ekran”[48].

Zapoœredniczona quasi-interakcja odnosi siê do relacji spo³ecznych wytwarzanych przez œrodki masowego przekazu, nie przebiega ona miêdzy konkretnymi jednostkami st¹d okreœlenie quasi-interakcja[49]. Interakcja ta ma charakter monologowy, a nie dialogowy, gdy¿ jest jednostronn¹ form¹ komunikacja tak jak np. pogram telewizyjny, choæ oczywiœcie i w nim zdarza siê czasem interakcja z widzem (tam¿e).

Struktury hierarchiczne we wspó³czesnym œwiecie ca³kowicie siê zdezaktualizowa³y. Hierarchia z obiegiem informacji góra dó³ staje siê zmursza³a - mo¿na by metaforycznie powiedzieæ, nie wytrzyma³a próby czasu. Spo³eczeñstwo oparte na wiedzy i informacji, wymusza wrêcz funkcjonowanie w strukturach bardziej elastycznych, egalitarnych, z szybkim obiegiem informacji i innych zasobów, co zapewnia tylko i wy³¹cznie struktura sieciowa. Ona te¿ niweluje napiêcia miêdzyjednostkowe, wymuszaj¹c na jednostkach raczej kooperacjê, ni¿ konkurencyjne wspó³zawodnictwo. Sieci jednak nie s¹ tworem amorficznym mo¿na okreœliæ ich liczbê powi¹zañ, ukierunkowanie, wzajemnoœæ powi¹zañ, przechodnioœæ, gêstoœæ, si³ê i inne elementy, dziêki którym mo¿emy dokonaæ analizy, jak¹ pozycjê maj¹ w sieci poszczególne jednostki i jak sieæ wp³ywa na interakcje interpersonalne. ¯ycie w spo³eczeñstwie sieci nie jest jednak wolne od wad – przy du¿ej z³o¿onoœci struktury mog¹ siê pojawiaæ problemy z koordynacj¹ dzia³añ, nale¿y jednak pamiêtaæ, i¿ nie ma struktur idealnych – choæ te w du¿ym stopniu maj¹ inklinacje ku ziszczeniu siê choæby idea³u równoœci.

 

Streszczenie:

 

Artyku³ stanowi próbê eksplikacji struktur opartych na sieciach. Autorka stara siê wyjaœniæ, gdzie nale¿y szukaæ egzegezy dezaktualizacji struktur hierarchicznych. Dokonana zostaje eksplikacja podstawowych elementów analizy sieciowej wraz z wskazaniem elementów konstytutywnych dla struktur opartych o sieci. Artyku³ stara siê byæ daleki od jednostronnoœci, wykazuj¹c mocne jak i s³abe strony struktur sieciowych. Autorka stoi na stanowisku, i¿ struktury sieciowe – choæ dalekie od idea³u, staj¹ siê bliskie osi¹gniêciu idea³u egalitaryzmu, o który mia³o zapewniæ spo³eczeñstwo informacyjne. Przedstawione zostaj¹ trzy sposoby interakcji, wraz ze wskazaniem na interakcjê zapoœredniczon¹, charakterystyczn¹ dla komunikacji CMC, a wiêc komunikacji, która mo¿liwa jest dziêki najwiêkszej z sieci – Internetowi, który nie bez kozery zwie siê nierzadko Sieci¹.

 

                 

Bibliografia:

1.        M. Castells, Galaktyka Internetu, Rebis, Poznañ, 2003

2.        E. Davis, TechGnoza. Mit, magia + mistycyzm w wieku informacji, Poznañ, Rebis, 2002

3.        E. Dyson, Wersja 2.0. Przepis na ¿ycie w epoce cyfrowej, Warszawa, Prószyñski i S-ka, 1999

4.        L. Garton, C. Haythornthwaite, B. Wellman, Studying Online Social Networks, w: S. Jones (ed.),  Doing Internet Research, Thousand Oaks, 1999

5.        A. Giddens, Socjologia, PWN, 2004

6.        T. Goban-Klas, Media i komunikowanie masowe. Teorie i analizy prasy, radia, telewizji i Internetu, PWN, Warszawa-Kraków, 1999

7.        T. Levitt, Harvard Business Review, w: Marketing Myopia, VII-VIII 1960

8.        C. Jonscher, ¯ycie okablowane, Wyd. MUZA S.A, 2001

9.        J. Naisbitt, Megatrendy. Dziesiêæ nowych kierunków zmieniaj¹cych nasze ¿ycie, Zysk i S-ka, Poznañ, 1997

10.     W.R. Neuman, The Future of the Mass Audience, Cambridge, Cambridge University Press, 1991

11.     C. Stoll, Krzemowe remedium. Garœæ rozwa¿añ na temat infostrady, Rebis, Poznañ, 2000

12.     M. Szpunar, Spo³ecznoœci wirtualne jako nowy typ spo³ecznoœci – eksplikacja socjologiczna, w: Studia Socjologiczne, 2004/2

13.     P. Sztompka, Socjologia, Znak, Kraków, 2002

14.     A. Toffler, Zmiana w³adzy, Zysk i S-ka, Poznañ, 2003

15.     J.H. Turner, Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004

16.     B. Wellman, Networks for Newbies, http://www.chass.utoronto.ca/~wellman/publications/index.htmln

17.     P. Zawojski, Monitory miedzy nami. O byciu razem i osobno w cyberprzestrzeni, w: A. GwóŸdŸ, P. Zawojski, (red.) Wiek ekranów, Kraków: Rabid, 2002

 

Przypisy:

serwis umo¿liwiaj¹cy profesjonalne przygotowanie ankiet:: eBadania.pl