dr Magdalena Szpunar
CZAS WOLNY W DOBIE KONSUMPCJONIZMU I POWSZECHNEJ MEDIATYZACJI
¯yjemy w czasach, kiedy jednostki coraz czêœciej oddalaj¹ siê od siebie, funkcjonuj¹ w wielu przestrzeniach spo³ecznych, nierzadko wykluczaj¹cych siê. Zabiegani coraz czêœciej cierpimy na chroniczny brak wolnego czasu, a jeœli nim dysponujemy to raczej spêdzamy go pozamykani w domowych niszach, ni¿ we wspólnocie. Masowe formy rozrywki charakterystyczne dla spo³eczeñstw przemys³owych, zastêpuj¹ interaktywne formy rozrywki. Jak zauwa¿a M. Castells istotnymi cechami nowego stylu ¿ycia jest homocentrycznoœæ i indywidualizm[1]. Preferujemy ekran telewizora i monitora komputera, ni¿ spotkania i rozmowy z bliskimi. Odgradzamy od s¹siadów wysokimi murami, instalujemy domofony, budujemy strze¿one osiedla by nikt niepo¿¹dany nie wkroczy³ w nasz¹ prywatn¹ przestrzeñ. Zapracowani rodzice wol¹ podarowaæ dziecku komputer, który doskonale wype³nia ich wolny czas, ni¿ spêdziæ z nim czas. Nie dostrzegaj¹ (lub wol¹ nie dostrzegaæ), ¿e godziny spêdzone przez dziecko przed komputerem niekoniecznie maj¹ charakter edukacyjny. Ta forma spêdzania czasu wolnego przez wielu rodziców traktowana jest jako najbardziej optymalna, nie zagra¿aj¹ca, a wrêcz stymuluj¹ca rozwój. Nierzadko rodzice zupe³nie nie maj¹ kontroli nad tym, co robi¹ ich dzieci w Internecie, a ich ocena czasu spêdzonego przez ich dziecko przed komputerem i telewizorem jest czêsto zani¿ona[2]. Telewizja doskonale sprawdza siê w roli niani, pozwalaj¹c rodzicom na wykonywanie domowych obowi¹zków. Zmêczeni po pracy mê¿owie najchêtniej zasiadaj¹ przed telewizorem, jedn¹ rêk¹ konsumuj¹c obiad, drug¹ trzymaj¹c w rêku pilota telewizyjnego. Rozmowê z bliskimi zastêpuj¹ Rozmowy w toku, a aktywne formy spêdzania wolnego czasu - ogl¹danie rozgrywek sportowych, jak s³usznie zauwa¿a M. Castells korzystanie z pilota odzwierciedla strukturê w³adzy w rodzinie.
M. Castells wskazuje, i¿ od roku 1973 do roku 1994 czas wolny w USA zmniejszy³ siê o 37%[3]. Je¿eli statystyczny Polak dysponuje czasem wolnym z du¿ym prawdopodobieñstwem mo¿emy za³o¿yæ, ¿e spêdzi ten czas przed monitorem - odbiornikiem telewizyjnym lub przed komputerem. W spo³eczeñstwach zurbanizowanych konsumpcja mediów stanowi drug¹ po pracy formê aktywnoœci[4]. Medialne formy spêdzania czasu wolnego staj¹ siê dominuj¹c¹ form¹ rozrywki Polaków. Co drugi badany przez CBOS[5] przyznaje, i¿ g³ównym zajêciem w czasie wolnym jest ogl¹danie telewizji (54%), a co dziesi¹ty deklaruje, ¿e ten czas spêdza przed komputerem (11%). Bierne spêdzanie czasu wolnego - przed odbiornikiem telewizyjnym zajmuje badanym niemal dwie godziny dziennie, a korzystanie komputera i Internetu ponad godzinê. Odsetek telewidzów jest znacz¹co wy¿szy od przeciêtnej wœród osób w wieku powy¿ej 54 lat. Najwiêcej czasu na ogl¹danie telewizji poœwiêcaj¹ osoby z wykszta³ceniem podstawowym i ni¿szym (24% z nich ogl¹da telewizjê powy¿ej 4 godzin dziennie), najmniej czasu na ogl¹danie telewizji przeznaczaj¹ osoby legitymuj¹ce siê wykszta³ceniem wy¿szym (13,5% z nich ogl¹da telewizjê mniej ni¿ godzinê dziennie)[6].
Co trzeci badany przez CBOS (32%) deklaruje, ¿e w ci¹gu ostatnich piêciu lat zmniejszy³a siê iloœæ czasu wolnego jakim dysponuje. Im osoba lepiej wykszta³cona, tym czêœciej deklaruje zmniejszenie siê iloœci czasu wolnego, jakim dysponuje. Zmniejszenie iloœci czasu wolnego zwi¹zane jest z cyklem ¿yciowym badanych osób. Powodem deficytu czasu wolnego jest podjêcie pracy lub zwiêkszenie siê iloœci obowi¹zków z ni¹ zwi¹zanych (54%), ale tak¿e za³o¿enie rodziny, narodziny dziecka (28%), czy podjêcie nauki, dodatkowych kursów (10%). Jak zauwa¿a A. Giddens nowoczesny œwiat ucieka, a tempo zmian jest nieporównanie szybsze od jakiegokolwiek wczeœniejszego systemu[7]. Czas we wspó³czesnym spo³eczeñstwie staje siê, wiêc dobrem deficytowym. Na rynku wydawniczym ukazuje siê wiele poradników u³atwiaj¹cych skuteczne zarz¹dzanie i czasem i efektywne nim gospodarowanie[8].
Wœród osób, które deklaruj¹ zwiêkszenie siê iloœci czasu wolnego (24%) sytuacja ta jest równie¿ spowodowana faz¹ cyklu ¿yciowego. Respondenci wskazuj¹ czynniki zwi¹zane ze stanem zdrowia i wiekiem (42%), zwi¹zane z prac¹ (jej brak, utrata, zmniejszenie wymiaru obowi¹zków – 29%), zwi¹zane z ¿yciem rodzinnym (usamodzielnienie siê dzieci – 16%)[9].
Wiek respondenta w znacz¹cy sposób determinuje iloœæ czasu wolnego, jakim dysponuje badany. Im osoba starsza, tym czêœciej deklaruje zwiêkszenie siê iloœci czasu wolnego, im m³odsza, tym czêœciej deklaruje zmniejszanie siê tego czasu[10].
Ryc. 1. Iloœæ czasu wolnego do dyspozycji w ostatnim piêcioleciu, a wiek badanego[w %]

�ród³o: opracowanie w³asne na podstawie: J. Lewandowska, Co Polacy robi¹ w czasie wolnym?, Komunikat CBOS, BS/124/2006
Co ósmy Polak stwierdza, ¿e w ogóle nie dysponuje czasem wolnym, a co trzeci ocenia, ¿e jego czas wolny wynosi od jednej do dwudziestu godzin tygodniowo. Co pi¹ty ankietowany stwierdza, ¿e dysponuje ponad czterdziestoma godzinami czasu wolnego, co w przeliczeniu na dobê daje ponad piêæ godzin czasu do dyspozycji[11].
Ryc. 2. IloϾ czasu wolnego do dyspozycji w tygodniu [w %]

�ród³o: opracowanie w³asne na podstawie: J. Lewandowska, Co Polacy robi¹ w czasie wolnym?, Komunikat CBOS, BS/124/2006
Rodzice (szczególnie ci dobrze sytuowani) staraj¹ siê maksymalnie zape³niæ czas wolny swoich dzieci, zapisuj¹c swoje pociechy na wiele zajêæ dodatkowych, maj¹cych sprzyjaæ rozwojowi ich latoroœli. Ju¿ w przedszkolu rozpoczyna siê segregacja dzieci, na te, których rodziców staæ na dodatkowe zajêcia i te, które zmuszone s¹ korzystaæ wy³¹cznie z podstawowych zajêæ przewidzianych przez dan¹ placówkê. Z pewnoœci¹ dodatkowe lekcje jêzyka angielskiego pomagaj¹ w nauce, a zajêcia na p³ywalni pomagaj¹ zwalczaæ wady postawy i zwiêkszaæ kondycjê m³odego organizmu, jednak¿e w organizowaniu czasu wolnego nale¿y zachowaæ umiar. Dziecko nie mo¿e traktowaæ owych zajêæ jak przykrej koniecznoœci i przymusu odgórnie narzuconego przez rodziców. Dziecko musi równie¿ znaleŸæ chwilê czasu na zabawê, a nawet na chwilow¹ nudê. Nie ka¿dy m³ody cz³owiek pobawiony kilku zajêæ dodatkowych w czasie wolnym siêgnie po alkohol, czy narkotyki, nie ka¿de dziecko zapisane na tenis bêdzie pa³a³o mi³oœci¹ do tego sportu.
Studenci okres studiów traktuj¹ jako czas inwestowania w siebie. Wielu z nich traktuje ten czas, jako inwestycjê w przysz³oœæ. Staraj¹ siê uczestniczyæ w wielu dodatkowych zajêciach, kursach, czy sta¿ach u przysz³ych pracodawców. Nierzadko podejmuj¹ drugi kierunek studiów, by ich CV by³o jak najbardziej bogate, a umiejêtnoœci wszechstronne. Nieliczni traktuj¹ ten czas, jako okres b³ogiego przetrwania. Zdaj¹ sobie sprawê, ¿e w walce o przysz³¹ posadê liczy siê efektywnie spêdzony czas w okresie studiów. Wiele uczelni wychodz¹c naprzeciw zapotrzebowaniom studentów oferuje im mo¿liwoœæ zatrudnienia np. w dzia³ach promocji, czy innych dzia³ach pozwalaj¹cych sprawdziæ swoje umiejêtnoœci w praktyce. Studenckie gazetki pozwalaj¹ szlifowaæ umiejêtnoœci przysz³ym dziennikarzom, a inkubatory przedsiêbiorczoœci sprawdziæ siê przysz³ym menad¿erom. Jedno jest pewne, im bardziej rozs¹dnie studenci rozporz¹dzaj¹ czasem w okresie studiów, tym lepsze maj¹ perspektywy na przysz³oœæ.
Doroœli œwiadomi deficytu czasu wolnego staraj¹ siê umiejêtnie planowaæ swój czas wolny. Wielu z nich decyzjê o wyjeŸdzie planuje niemal z rocznym wyprzedzeniem korzystaj¹c ze zni¿ek lub czeka na okazje wycieczek typu last minute. Coraz rzadziej sposób spêdzania czasu wolnego jest dzie³em przypadku, a coraz czêœciej stanowi wynik ch³odnej kalkulacji. Coraz wiêcej firm specjalizuje siê w przygotowywaniu ofert ekstremalnego sposobu spêdzania czasu wolnego. Firmy wychodz¹ z ofert¹ naprzeciw yuppies, którzy poza efektywn¹ i wydajn¹ prac¹, ceni¹ sobie równie¿ wysoce aktywne formy spêdzania wolnego czasu. Czas wolny, jakim dysponuj¹ jest ograniczony, w zwi¹zku z tym ma on byæ maksymalnie wype³niony rozrywkami, pozwalaj¹cymi „na³adowaæ akumulatory” na kolejny ciê¿ki tydzieñ pracy. Przeja¿d¿ki samochodami terenowymi, quadami, paintball, czy parki linowe nale¿¹ do obowi¹zkowych atrakcji wielu imprez grupowych.
Równie¿ coraz wiêcej firm stara siê organizowaæ czas wolny swoim pracownikom. Choæ wielu z rozrzewnieniem wspomina czasy PRL-u, kiedy to zak³ady pracy fundowa³y lub dop³aca³y do wczasów pod grusz¹, dzisiaj oferty nowoczesnych firm przewy¿szaj¹ standardy z tamtych lat. Pracownikom wypracowuj¹cym wysokie zyski firmy, najlepszym sprzedawcom, czy przedstawicielom handlowym poza prowizj¹ od sprzeda¿y oferuje siê wczasy w egzotycznych krajach. Poza standardowymi w wielu firmach bonusami od pracodawcy takimi jak telefon komórkowy, samochód s³u¿bowy, czy laptop, pracownicy coraz czêœciej s¹ mamieni szans¹ otrzymania drogiej wycieczki, czy ekskluzywnego prezentu. Pracodawcy doskonale zdaj¹ sobie sprawê, ¿e tego typu mo¿liwoœci (chocia¿by czysto potencjalne) znacznie zwiêkszaj¹ efektywnoœæ danego pracownika, przyczyniaj¹ siê do wiêkszej rywalizacji w firmie, a przez to przynosz¹ wymierny zysk. W wielu przypadkach dzia³a tutaj efekt wzmocnienia - w wielu firmach pracownicy zostaj¹ w pracy d³u¿ej nie oczekuj¹c w zamian wynagrodzenia, tylko, dlatego, ¿e ich wspó³pracownicy zostaj¹ d³u¿ej. Mimo, ¿e pracodawcy nierzadko w ogóle nie zachêcaj¹ do pracy w nadgodzinach, to sami pracownicy ow³adniêci przez mechanizm samonapêdzaj¹cej siê spirali, s¹ przekonani, ¿e pozostawanie w pracy w nadgodzinach jest ich obowi¹zkiem. Wiele firm wykupuje równie¿ dla swoich pracowników karnety na p³ywalniê, karnety do teatru, kina, na si³owniê, czy bilety na koncert. Czêsto organizuje siê grupowy paintball, rodzinne pikniki, czy rodzinne imprezy miko³ajkowo-karnawa³owe. Dziêki temu pracownicy nie tylko maj¹ szansê mi³o spêdziæ czas, ale maj¹ okazjê bli¿ej siê poznaæ. Pracodawcy, szczególnie firm o rozwiniêtej kulturze organizacyjnej, chêtnie wykorzystuj¹ tego typu okazje, by integrowaæ swój zespó³. Tego typu bonusy i wydarzenia z pewnoœci¹ wi¹¿¹ pracownika z dan¹ firm¹, sprawiaj¹, ¿e owa wartoœæ dodana jest czêsto przez pracowników doceniania. Pracodawcy wychodz¹ z za³o¿enia, ¿e wypoczêty pracownik to dobry pracownik, warto, wiêc zadbaæ o racjonalne zagospodarowanie jego czasu wolnego.
Telewizja jako doskona³y wype³niacz czasu
Nie ka¿dego jednak staæ na ekskluzywny wypoczynek w SPA, czy zagraniczne wyjazdy. Nie ka¿dy zak³ad pracy zapewnia rozrywki swoim pracownikom, dbaj¹c równie¿ o organizacjê czasu wolnego. Tym, którzy nie wiedz¹ jak zagospodarowaæ czas wolny z ofert¹ spieszy telewizja, która doskonale sprawdza siê w roli „wype³niacza” czasu.
¯ycie z mediami staje siê struktur¹ naszego ¿ycia i jak wskazuje M. Castells jest to ¿ycie ze sta³¹ obecnoœci¹ mediów w tle[12]. Media towarzysz¹ naszemu ¿yciu codziennemu. Wspólne posi³ki konsumowanie s¹ wraz z obecnoœci¹ w³¹czonego odbiornika telewizyjnego, a jazda samochodem niemal niemo¿liwa jest bez „szumu” odbiornika radiowego. Codziennym rozmowom towarzyszy szum telewizyjnych programów, które niekoniecznie ktokolwiek ogl¹da. Wydaje siê jednak, ¿e w wielu przypadkach takie zag³uszanie ciszy jest koniecznoœci¹, nie wymuszaj¹c¹ na domownikach podejmowanie jakichkolwiek rozmów, gdy¿ podejmuje tê czynnoœæ za nich telewizor. Jednak¿e nie jest on takim samym sprzêtem domowym jak mikser, pralka, czy odkurzacz, to „towar” pierwszej potrzeby. Zajmuje w przestrzeni domowej miejsce wyj¹tkowe i znacz¹ce. Najczêœciej umieszczony jest dok³adnie w centrum domowego ogniska – salonu, czy pokoju w którym przyjmujemy goœci. W niektórych domach przykryty jest wydziergan¹ na szyde³ku chusteczk¹ lub „przyozdobiony” ró¿nymi figurkami. Jedno jest pewne w wielu domach miejsce ustawienia odbiornika telewizyjnego jest miejscem uœwiêconym. W nowoczesnych wnêtrzach kilkudziesiêciocalowe plazmy wyznaczaj¹ poziom statusu danej rodziny, a wzbogacone o kino domowe z pewnoœci¹ œwiadcz¹ o majêtnoœci w³aœcicieli. Posiadanie odbiornika telewizyjnego jest obecnie standardem, bez którego wiele osób nie wyobra¿a sobie codziennego funkcjonowania. Jego posiadanie to standard, a nie luksus przys³uguj¹cy tylko niektórym. Z danych GUS z 2006 roku wynika, i¿ 98,5% gospodarstw domowych jest wyposa¿onych w telewizor, 43,7% gospodarstw posiada komputer, a 28,4% posiada dostêp do Internetu[13].
Telewizor jako „mebel” w polskich domach wydaje siê pe³niæ trzy podstawowe funkcje tj. symboliczn¹ - telewizor jako symbol statusu[14] i ognisko domowe, rozrywkow¹ – telewizor jako sposób spêdzania czasu wolnego, utylitarn¹ – telewizor jako Ÿród³o informacji. Osoby, które rezygnuj¹ z posiadania odbiornika telewizyjnego traktowane s¹ z niezrozumieniem, a wrêcz kpin¹. Wiele osób nie potrafi zrozumieæ, ¿e decyzja ta mo¿e byæ ca³kowicie œwiadom¹ i nie wynikaj¹c¹ z braku funduszy na ten cel. Jedna z internautek, która podjê³a decyzjê o rezygnacji z telewizji pisze: „Ja od oœmiu lat nie mam telewizora ani telewizji. I w najbli¿szym czasie nie zamierzam mieæ. Razem z mê¿em uwa¿amy, ¿e dziêki temu mamy wiêcej czasu dla siebie i dzieci”, inna osoba pisze: „Ja mam telewizor, ale schowany w szafie, bo mi szkoda dla niego miejsca. Wyci¹gam tylko jak jestem chora i nie mam si³y na nic innego ni¿ ogl¹danie telewizji - czyli niezbyt czêsto. To bardzo dobre i na prawdê godne polecenia rozwi¹zanie, zyskuje siê niesamowicie du¿o czasu na inne ciekawe sprawy”[15], kolejna internautka zwierza siê: „Niedawno zepsu³a nam siê antena telewizyjna tak, ¿e nie odbiera³ ¿aden program. W wirze przedœwi¹tecznych przygotowañ zabrak³o czasu na (…) usuniêcie usterki. I o dziwo wyrobi³am siê ze wszystkim, co sobie zaplanowa³am i jeszcze wystarczy³o mi czasu na zabawy i spacery z dzieciakami. Dodam, ¿e nie jestem jak¹œ szczególn¹ fank¹ telewizji i zawsze wydawa³o mi siê, ¿e ogl¹dam j¹ rzadko i w³aœciwie nie tracê na ni¹ czasu. Okaza³o siê, ¿e poœwiêca³am jej czas tak jakoœ mimochodem. Dlatego zachêcam tych z Was, którzy cierpi¹ na chroniczny brak czasu - popsujcie sobie telewizory :-))))) To naprawdê pomaga :-)”[16]. Internauci, którzy zrezygnowali z ogl¹dania telewizji wskazuj¹ na jeden istotny czynnik podjêcia tej decyzji – wiêksz¹ iloœæ czasu wolnego, którym mog¹ swobodnie dysponowaæ, czuj¹ siê wolni i nieskrêpowani. W sytuacji, gdy ¿ycie codzienne organizowane jest wedle godzin emisji seriali, talk-shows, czy innych programów owa wolnoœæ nie wydaje siê byæ przesadzona. Czas spêdzany przed telewizorem w wielu ma³¿eñstwach staje siê powodem k³ótni i nieporozumieñ. Internetowe fora dyskusyjne obfituj¹ w wypowiedzi „M¹¿ w czasie wolnym (ok.20 min. dziennie) przewa¿nie ogl¹da telewizjê. W weekendy lubi jeŸdziæ samochodem. Samochody i wszelkie ¿elastwo ogólnie to jego pasja. We trójkê wyje¿d¿amy raz w roku i trudno z mê¿em wtedy wytrzymaæ, bo ca³y czas sprawdza czy s¹ do niego telefony w komórce”[17].
Wspó³czesny cz³owiek to homo zappiens[18] sprawnie operuj¹cy telewizyjnym pilotem. W³¹czony od rana do wieczora telewizor staje siê w wielu domach naturalnym elementem rodzinnego krajobrazu i nie wy³¹cza siê go nawet wtedy, gdy rozmawia siê ze sob¹. Ba, to rozmowy domowe s¹ przerywane informacjami dop³ywaj¹cymi z ekranu, jako mniej istotne, od tego, co prezentuje telewizja. Wa¿ne jest to, by pozostawaæ w przestrzeni lampy kineskopowej, byæ w blasku lampy i ekranu – jak to okreœla A. Kisielewska[19]. Ów nieznacz¹cy nic ha³as telewizyjnego odbiornika za uchem staje siê na tyle znacz¹cy, ¿e trudno bez niego ¿yæ, bowiem pozostaje martwa cisza, któr¹ trudno czymkolwiek wype³niæ. Jeœli trudno nam ze sob¹ rozmawiaæ telewizja doskonale sprawdza siê w roli „wype³niacza” interakcji miêdzyludzkich. Siedzimy przecie¿ obok siebie na jednej kanapie i mamy nieodparte wra¿enia bycia razem. I choæ przebywamy w jednej przestrzeni, tak naprawdê jesteœmy osobno, bowiem trwamy w interakcji face-to-monitor. Odbiornik telewizyjny w naszych domach zajmuje z regu³y miejsce centralne, staje siê centrum, wokó³ którego organizuje siê domowe ¿ycie. Nierzadko wpatrzeni w ekran spo¿ywamy posi³ki[20]. Telewizja staje siê „po¿eraczem” czasu, kolejnym cz³onkiem rodziny. Trudno wskazaæ inny element domowego krajobrazu, który by³by tak istotny i znacz¹cy w ¿yciu codziennym jednostek i rodzin. M. Castells stwierdza wrêcz, ¿e telewizja równa siê czêsto czyjejœ obecnoœci w domu[21], a znaczenie jej wydaje siê stale rosn¹æ, gdy¿ coraz wiêksza liczba osób decyduje siê na ¿ycie w pojedynkê. Media wprowadzaj¹ nas w swoisty wymiar rzeczywistoœci – rzeczywistoœæ simulacrum. Podstawow¹ w³aœciwoœci¹ simulacrum jest iluzorycznoœæ, zachowanie jednostek zale¿y od wyobra¿onej potencjalnoœci[22]. Rzeczywistoœæ medialna jest w wielu przypadkach rzeczywistoœci¹ simulacurm. Dziêki doœwiadczeniom zapoœredniczonym, jakie media oferuj¹ mamy do czynienia z wtargniêciem odleg³ych wydarzeñ do sfery doœwiadczeñ codziennych[23]. Nastêpuje odwrócenie porz¹dków, gdy¿ wydarzenia rzeczywiste staj¹ siê mniej realne, ni¿ ich medialne odpowiedniki. Wiedza zdobywana z najbli¿szego otoczenia na zasadzie informacji przekazywanych z ust do ust, ci¹gle traci na znaczeniu, gdy¿ interakcje face-to-face coraz czêœciej zastêpuj¹ interakcje zapoœredniczone lub quasi-interakcje, które wzbogacaj¹ i przekszta³caj¹ proces kszta³towania w³asnego ja, stwarzaj¹c nowe formy intymnoœci i bliskoœci[24]. Bli¿sze i bardziej znacz¹ce staj¹ siê dla nas gwiazdy filmowe, ni¿ osoby z najbli¿szego otoczenia. To one coraz czêœciej stanowi¹ wzorzec kontaktów spo³ecznych, pokazuj¹ jak ¿yæ, jak wygl¹daæ, co nosiæ, by byæ na topie i cieszyæ siê sympati¹ otoczenia.
Media nios¹ ze sob¹ powa¿ne zagro¿enie w postaci promowania konsumpcjonizmu. Wmawiaj¹ swoim odbiorcom, ¿e atrakcyjn¹ form¹ spêdzania czasu jest kupowanie i konsumowanie. Zakupy coraz rzadziej spe³niaj¹ rolê utylitarn¹, a staj¹ siê form¹ podwy¿szenia swojego statusu. Wype³nione po brzegi koszyki w hipermarketach œwiadcz¹ o zamo¿noœci danej rodziny, co wielu uto¿samia z wysok¹ pozycj¹ spo³eczn¹. Efekt ten T. Veblen nazywa konsumpcj¹ pokazow¹, gdzie wysoka cena jest symbolem presti¿u, otwiera siê nawet sklepu, w których konsumpcji kupuj¹ tylko, dlatego, ¿e jest drogo[25]. W Polsce wiêkszoœæ konsumentów ulega czarowi eleganckich sklepów ogl¹daj¹c atrakcyjne wystawy, jednak¿e tylko 8% czasami decyduje siê na zakupy w takich sklepach, a co pi¹ty przyznaje (20%) i¿ realizuje zakupy w takich sklepach, ale czyni to niezbyt czêsto. Klientami eleganckich salonów sprzeda¿y s¹ ludzie m³odzi w wieku 34 lat i poni¿ej, wykszta³cone i zamo¿ne. Co trzeci Polak robi¹cy zakupy przynajmniej sporadycznie kupuje coœ tylko dlatego, ¿e jest ³adnie opakowane, a ponad 2/5 uwa¿a (43%), ¿e zdarza im siê kupowaæ jakiœ produkt, choæ w danej chwili jest im on niepotrzebny[26].
Wiele rodzin spêdza weekendy w³aœnie na zakupach w hipermarketach. Centra handlowe przygotowuj¹ swoj¹ ofertê tak, by w tych miejscach spêdza³y czas ca³e rodziny. Dla ma³ych dzieci organizuje siê bawialnie, pozwalaj¹ce rodzicom spokojnie zakupy, a po rytuale zakupowym zaprasza siê na obiad lub kawkê i ciastko w pasa¿u handlowym przyleg³ym do hipermarketu. W okresie œwi¹tecznym hipermarkety kusz¹ miko³ajkowymi prezentami dla dzieci, coraz czêœciej równie¿ centra handlowe organizuj¹ imprezy okolicznoœciowe takie jak dzieñ matki, czy dzieñ dziecka. Miejsca te staraj¹ siê przekonywaæ, ¿e nie s¹ tylko przestrzeni¹ konsumpcji, a bezpiecznym azylem dla ca³ych rodzin. Wiele rodzin nie widzi innej alternatywy na spêdzanie czasu wolnego, jak wybranie siê na zakupy. Coraz wiêcej osób wpada w pu³apkê kupowania. Kupuj¹ dla samej przyjemnoœci, nawet rzeczy zupe³nie niepotrzebne, po to by prawiæ sobie radoœæ, w³aœnie samym faktem kupowania. Terapeuci lecz¹ ow³adniêtych przez zakupoholizm ludzi, którzy nie potrafi¹ wyzwoliæ siê od tej zgubnej obsesji. Na otwarciach centrów handlowych, czy hipermarketów mo¿na zaobserwowaæ ow³adniêtych sza³em kupowania konsumentów, którzy potr¹caj¹c siê ³okciami, wbiegaj¹ do sklepu tak, jakby towaru mia³o zabrakn¹æ lub by³by on reglamentowany. Z analogiczn¹ sytuacj¹ mamy do czynienia na wyprzeda¿ach, gdzie mamieni okazj¹ zakupu po 50% rabacie konsumenci potrafi¹ wyczekiwaæ w kolejce przed sklepem nawet ca³¹ noc. Wiele sieci handlowych podsyca fakt otwarcia sklepu poprzez zmieniaj¹ce siê billboardy odliczaj¹ce czas do otwarcia. Konsumenci s¹ wiêc przekonani, ¿e maj¹ do czynienia z sytuacj¹ wart¹ ich obecnoœci i t³umnie na owe otwarcia przybywaj¹. Sza³ przedœwi¹tecznych zakupów rozpoczyna siê tu¿ po Wszystkich Œwiêtych. Jak wynika z badañ CBOS[27] w roku 2007 Polacy na œwi¹teczne prezenty wydadz¹ od 101-200z³ (30%), 51-100z³ (22%), 201-300z³ (18%), ale tak¿e powy¿ej 500z³ (6%). Wiêkszoœæ Polaków (61%), którzy kupi¹ w tym roku prezenty, planuje przeznaczyæ na upominki dla najbli¿szych kwoty ni¿sze od œredniej tj. 277 z³. Najwiêcej pieniêdzy na œwi¹teczne upominki zamierzaj¹ przeznaczyæ osoby w wieku 40-49 lat (œrednio 314 z³), mieszkañcy miast powy¿ej 500 tys. (332 z³), kierownicy i specjaliœci (386 z³) oraz prywatni przedsiêbiorcy (417 z³). Zdecydowanie mniej na prezenty planuj¹ wydaæ respondenci w wieku 15-19 lat (115 z³), rolnicy (123 z³), uczniowie i studenci (156 z³) oraz mieszkañcy wsi (198 z³). Coraz czêœciej przy okazji œwi¹t realizuje siê znana polska maksyma „zastaw siê, a postaw siê”.
Ryc. 3. Kwoty, które zamierzaj¹ wydaæ Polacy na prezenty bo¿onarodzeniowe w 2007 roku

�ród³o: Informacja prasowa CBOS, 7,5 miliarda, czyli œwiêta po polsku, http://www.tns-global.pl/, dostêp: 12.12.2007
M³odzie¿ w centrach handlowych spotyka siê ze znajomymi lub spêdza tam czas. Jak wynika z badañ niemal jedna czwarta krakowskich uczniów codziennie spêdza czas w galeriach handlowych, a dla niemal po³owy z nich s¹ one bardziej warte uwagi, ni¿ Rynek G³ówny, Wawel, czy koœció³ Mariacki[28]. O. Szpunar pisze: „W³ócz¹ siê po sklepach, denerwuj¹ ekspedientki przymierzaj¹c drogie ubrania, których nigdy nie kupuj¹. Siedz¹ godzinami na porozstawianych w korytarzach czerwonych sofach, kupuj¹ tanie jedzenie. (…) Mówi¹, ¿e jest tu super, bo wszystko, czego potrzebuj¹, jest na wyci¹gniêcie rêki. Œwiat na zewn¹trz mo¿e dla nich nie istnieæ”[29]. Czas wolny wielu m³odych ludzi jest to¿samy z czasem ca³kowitego nicnierobienia. Prawie 60% m³odzie¿y spêdzaj¹cej czas w galeriach nie uczêszcza na ¿adne zajêcia dodatkowe, 84% z nich nigdy nie odwiedza muzeów, teatrów, filharmonii (nie licz¹c wyjœæ ze szko³¹), 34% z nich deklaruje, ¿e uprawia sport, a 27% uczy siê dodatkowo jêzyków obcych, a tylko 1% odwiedza domy kultury”[30]. W³aœciciele centrów handlowych mniej lub bardziej œwiadomie nazywaj¹ je galeriami, jakby zakupy mia³y cokolwiek wspólnego z galeriami sztuki, czy miejscami o charakterze kulturalnym.
Ryc. 4. Rozk³ad odpowiedzi na pytanie, dlaczego m³odzi ludzie spêdzaj¹ czas w galeriach handlowych

�ród³o: opracowanie w³asne, na podstawie: O. Kurek, Galeria handlowa atrakcyjniejsza ni¿ Wawel, http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33208,4656780.html?as=3&ias=3&startsz=x, dostêp: 12.12.2007
A¿ 21% badanych dysponuje ponad 40 godzinami czasu wolnego w tygodniu (6% z nich uwa¿a, ¿e czas, jakim dysponuj¹ jest ca³kowicie czasem wolnym). W wielu przypadkach mo¿e byæ to efekt niezawinionej sytuacji ¿yciowej np. utraty pracy, przejœcia na rentê, czy emeryturê, nierzadko jednak jest to œwiadomy wybór pozostawania biernym. Bezrobotni przyzwyczajeni do obecnego status quo nie wyra¿aj¹ chêci podjêcia pracy, gdy¿ zasi³ek pozwala im zaspokoiæ podstawowe potrzeby. By walczyæ z tak¹ biernoœci¹ urzêdy pracy odmawiaj¹ prawa do zasi³ku tym, którzy nie chc¹ podj¹æ pracy zaoferowanej przez urz¹d.
[2] Por. C. Timoszczyk-Tomczak, Czas spêdzany przed komputerem i telewizorem w œwiadomoœci dzieci oraz rodziców, [w:] (Kon)teksty kultury medialnej. Analizy i interpretacje, (red.) M. Soko³owski Olsztyn 2007, t.2., s. 239.
[3] M. Castells, dz.cyt, s. 373.
[4] Tam¿e, s. 340.
[5] J. Lewandowska, Co Polacy robi¹ w czasie wolnym?, Komunikat CBOS, BS/124/2006
[6] J. Czapiñski, T. Panek, Diagnoza spo³eczna 2007, Warszawa 2007, s. 87.
[7] A. Giddens, Ramy póŸnej nowoczesnoœci, [w:] Wspó³czesne teorie socjologiczne, (red.) A. Jasiñska-Kania, L. Fija³kowski, J. Szacki, M. Zió³kowski Warszawa 2006, Scholar, t.2., s. 688.
[8] Zob. R. Koch, Sposób na ¿ycie 80/20, Poznañ 2005, Rebis, S. Covey, A. R. Merrill, R. R. Merrill, Najpierw rzeczy najwa¿niejsze, Poznañ 2005, Rebis.
[9] J. Lewandowska, dz.cyt.
[10] Tam¿e
[11] Tam¿e
[12] M. Castells, dz. cyt, s. 340.
[13] Dane GUS 2006, http://www.stat.gov.pl/gus, dostêp: 10.12.2007
[14] Mam na myœli tutaj telewizory plazmowe, kilkudziesiêciocalowe, którym niejednokrotnie towarzysz¹ zestawy kina domowego. Telewizory kineskopowe s¹ ju¿ standardem i nie stanowi¹ dobra luksusowego, a podstawowy element domowej przestrzeni.
[15] http://film.onet.pl/1,4,8,19146512,53605993,2129464,0,forum.html, dostêp: 10.12.2007
[16]http://groups.google.pl/group/pl.soc.dzieci/browse_thread/thread/cd371aac0f28e562/95959ec8f43c96ff?lnk=st&q=m%C4%85%C5%BC+tylko+ogl%C4%85da+telewizj%C4%99#95959ec8f43c96ff, dostêp: 10.12.2007
[17]http://groups.google.pl/group/pl.soc.rodzina/browse_thread/thread/73fb1d7d2ae2e5c6/3db3aa0ac2e6a67a?lnk=st&q=m%C4%85%C5%BC+tylko+ogl%C4%85da+telewizj%C4%99#3db3aa0ac2e6a67a, dostêp: 10.12.2007
[18] K. Krzysztofek, Homo mobilis: style ¿ycia i aktywnoœci w spo³eczeñstwie informacyjnym, [w:] Polska w drodze do globalnego spo³eczeñstwa informacyjnego. Raport o rozwoju spo³ecznym, (red.) W. Cellary, Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), Warszawa 2002, s. 100.
[19] A. Kisielewska, We w³adzy ekranu, [w:] Wiek ekranów, (red.) A. GwóŸdŸ, P. Zawojski, Rabid, Kraków 2002, s. 303.
[20] Por. M. Szpunar, Takie widzi œwiata ko³o...., jakie telewizyjnymi zakreœla oczy – w teatrze ¿ycia politycznego, [w:] Media a polityka, (red.) M. Szpunar, Rzeszów 2007, WSIiZ, s. 110.
[21] M. Castells, dz. cyt, s. 341.
[22] J. Turner, Struktura teorii socjologicznej, Warszawa, PWN, 2004, s. 708.
[23] A. Giddens, dz.cyt, s. 694.
[24] J. Thompson, Media i nowoczesnoœæ. Spo³eczna teoria mediów, Wroc³aw 2006, Astrum, s. 210.
[25] P. Sztompka, Socjologia, Kraków 2002, Znak, s. 58.
[26] M. Falkowska, Polacy na zakupach, Komunikat CBOS, BS/172/2002
[27] Informacja prasowa CBOS, 7,5 miliarda, czyli œwiêta po polsku
[28] Badaniu poddano m³odych ludzi przebywaj¹cych w centrach handlowych, nie mo¿na wiêc mówiæ o reprezentatywnoœci tak uzyskanych wyników. Wyniki badania podajê za: O. Szpunar, Co uczniowie robi¹ w galeriach handlowych? http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,4656854.html, dostêp: 12.12. 2007
[29] Tam¿e.
[30] O. Szpunar, Galeria handlowa atrakcyjniejsza ni¿ Wawel, http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33208,4656780.html?as=3&ias=3&startsz=x, dostêp: 12.12.2007
Streszczenie:
Artyku³ podejmuje kwestie zwi¹zane z czasem wolnym w dobie konsumpcjonizmu i mediatyzacji. Autorka stawia hipotezê, i¿ we wspó³czesnych spo³eczeñstwach mamy do czynienia ze zjawiskiem deficytu czasu i zmniejszaj¹c¹ siê iloœci¹ czasu wolnego. Autorka stoi na stanowisku, ¿e w spo³eczeñstwach ponowoczesnych organizowanie czasu wolnego jest czynnoœci¹ planowan¹ i mamy do czynienia z profesjonalizacj¹ dzia³añ w obrêbie tego czasu. W artykule zwrócono uwagê na dominuj¹c¹ rolê telewizji w zagospodarowywaniu czasu wolnego i kreowaniu potrzeb i gustów po wp³ywem przekazów medialnych.
Sumary
Article undertakes matters connected with free time in day of media domination. The authoress places the hypothesis, that in present the societies we have to the deal with phenomenon of deficit of time and the getting smaller quantity of free time. Authoress stands on position, that in postmodern societies organization free time is action planned and we have to deal with professionalization workings in grounds this time. It the attention in article was turned was on predominant part of television in bringing into cultivation the free time and the creating after influence of mediumistic money transfers the needs and tastes.